niedziela, 6 stycznia 2013

Czekoladki z pomarańczą

Mam własne foremki do czekoladek (z Biedronki)!!! Jak z nich nie skorzystać? Trzeba przejść się do kuchni.
 Nadzienie - żaden problem. Pomarańcze mam w spiżarni, serek mascarpone - się coś tam wymyśli ...

Może nie wyglądają jak te sklepowe, ale za to są moje własne i jestem z nich dumna.


1. Rozpuściłam 2 tabliczki czekolady w kąpieli wodnej.
2. Wysmarowałam wgłębienia foremki  wraz z bokami dokładnie czekoladą. 
3. Włożyłam formę do zamrażarki, by czekolada stężała.
4. Wypełniłam  zagłębienia nadzieniem z miąższu pomarańczy i mascarpone z cukrem pudrem i przykryłam resztą czekolady, wyrównując ją. 
5. Włożyłam jeszcze raz do zamrażarki i.... gotowe.




sobota, 5 stycznia 2013

Stollen - chcę zatrzymać święta

Chcę zatrzymać święta! Dlaczego czas tak pędzi? Muszę jeszcze tego roku przygotować klasyka zachodnich sąsiadów - drożdżowego, świątecznie pachnącego keksa rodem z Deutschlandu. Powiem Wam - pychota - nawet jeśli nie zdążyło poleżakować, jak zalecają specjaliści.
Nie robiłam wcześniej tego wypieku - nawet szczerze mówiąc nie wiedziałam, że jest to ciasto drożdżowe - zawsze je kojarzyłam z czymś ucieranym.



Składniki:
600 gram mąki (u mnie trochę więcej)
40 gram drożdży
200 ml ciepłego - nie gorącego mleka
2 szczypty soli
40 gram cukru
2 jajka
125 g miękkiego masła
2 łyżki przyprawy piernikowej
100 ml rumu (u mnie domowego ekstraktu pomarańczowego - bo rumu brak)
100 g płatków migdałowych
100 g utartych migdałów
300 g rodzynek i żurawiny
100 g skórki pomarańczowej
skórka otarta z pomarańczy
poza tym
płynne masło do posmarowania upieczonego Stollen (ok. 1/3 kostki)
cukier puder do obsypania ciasta
ok.200g marcepanu (opcjonalnie)

1. Do miski wsypać mąkę. Zrobić w niej zagłębienie, wrzucić drożdże, cukier, sól  i zalać je 100ml ciepłego mleka. Nieco pomieszać z mąką aby drożdże miały z czym zareagować. Odstawić do wyrośnięcia 10-15 minut.
2. Dodać przyprawy jajka, masło i resztę mleka i wymieszać za pomocą robota lub ręcznie (ciasto jest dość rzadkie). Ja dosypałam do niego jeszcze trochę nadprogramowo mąki. Odstawić na 30 min do wyrośnięcia.
3. 
a) W osobnej misce do gorącej wody wrzucić na jakieś 15 minut rodzynki, skórkę pomarańczową i żurawinę - aby nabrały wilgoci i stały się miękkie.
 b) Odcedzić rodzynki i żurawinę, dodać rum, (ew. skórkę otartą z pomarańczy), migdały mielone i w płatkach.
4. Do ciasta dodać stopniowo wszystkie bakalie i wymieszać całość.


5. Podzielić ciasto na 2 części. 
6. Omączonymi rękami rozprasować ciasto na kształt prostokąta. 
7. Dwa węższe rogi złożyć lekko do środka.
8. Z marcepanu zrobić węże i położyć je po obu stronach dłuższych części ciasta.
9. Zwinąć jeden brzeg do połowy ciasta.

 

 10. Następnie zwinąć drugi zakładając go na pierwszy.
11. Na środku wycisnąć bokiem dłoni rynienkę wzdłuż zakładki drugiej części ciasta. (zdjęcia)
12. Posmarować wodą całe ciasto.
13. Piec w 170 stopniach ok. 30 minut  - kontrolując, by z wierzchu się nie przypaliło.
14. Wyjąć ciasto i po wystygnięciu posmarować dokładnie rozpuszczonym masłem i obficie posypać cukrem pudrem.



Stollen podobno najlepiej smakuje po tygodniu, ale wierzcie mi - po upieczeniu jest też pyszna.


tarta z serkiem ricotta

Udało mi się okazyjnie kupić serek ricotta. Jeszcze nigdy go nie próbowałam. Przygotowałam z niego sernik - chyba nie zbezcześciłam włoskiego przysmaku, bo wyszedł pyszny ;), choć ciężko się go kroi.


Składniki:
Ciasto - tortownica 28 cm:
400 g mąki
1 łyżka proszku do pieczenia
2 jajka
150 g cukru
200 g miękkiego masła lub margaryny
szczypta soli
skórka otarta z cytryny

Ser:
750 g ricotty
1 łyżka ekstraktu cytrynowego
2 jajka
1 szklanka   cukru
cukier puder do posypania

1
czekolada mleczna pokrojna w drobną kostkę (opcjonalnie)

1. Wszystkie składniki na ciasto zagnieść.
2. Ciasto podzielić na dwie części. Większą okleić spód i boki formy.
3.    Ricottę mieszamy z cukrem, ekstraktem, jajkiem i pokrojoną czekoladą. 
4. Masę serową wykładamy na przygotowane ciasto.
5. Mniejszy kawałek ciasta rozwałkowujemy na kształt koła i przykrywamy nim masę serową od góry starając się skleić boki z górnym ciastem. (Z resztek ciasta zrobiłam pseudo-ozdoby). 
6. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 40 minut. Podajemy posypane cukrem pudrem.

poniedziałek, 31 grudnia 2012

pasztet z wątróbek

Pasztet za mną chodził. Jednak nie miałam ochoty się przepracować obgotowując mięso, mieląc je w wiecznie zatykającej się maszynce. Poszłam na łatwiznę. Zrobiłam pasztet niby francuski z wątróbek drobiowych. Co najważniejsze - nie ma z nim dużo roboty!!!



Użyłam:
500 gram wątróbki drobiowej
1 dużej cebuli
3 szczypty gałki muszkatołowej
4 ziarenek ziela angielskiego (rozdrobnione tłuczkiem)
2 liści laurowych
oleju do podsmażenia całości
soli
pieprzu do smaku
2 łyżeczek żelatyny (rozmoczonej w 2 łyżkach bardzo ciepłej wody) - opcjonalnie

1. Zeszkliłam cebulę na oleju.
2. Dodałam wątróbkę i przyprawy i smażyłam do momentu, aż wątróbka stała się miękka.
3. Wyjęłam liście laurowe.
4. Całość dokładnie rozdrobniłam blenderem.
5. Ponieważ chciałam  serwować pasztet wyjęty ze szklanki (jak na zdjęciu), do papki dodałam żelatynę, żeby pasztet trzymał fason. Smaku to nie zakłóciło.
6. Pasztecik włożyłam do zastygnięcia do szklanek do niskich drinków, włożyłam do lodówki iiiiiiiiiiii
gotowe!!!!!

czwartek, 27 grudnia 2012

tiramisu na bogato


Taki pyszny torcik przygotowałam dla taty na imieniny.


składniki (na tortownicę o śred.22)
400 ml śmietany kremówki
500 g serka mascarpone
4 łyżki cukru pudru (lub więcej do smaku)
3 opakowania śmietan-fixu
łyżka kawy rozpuszczalnej
1 biszkopt babci Zosi z 3 jajek (na tortownicę o śred. 22 cm)
1 duża paczka biszkoptów podłużnych
na ozdobę
1 paczka masy marcepanowej 
1 łyżka gorzkiego kakao

niezawodny biszkopt Babci Zosi
3  jajka
3 czubate łyżki mąki krupczatki (5 jeśli jaja są duże)
3 łyżki cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub cukru waniliowego
1. Białka oddzielić od żółtek.
2. Ubijać białka do momentu, aż będą sztywne i błyszczące, a po odwróceniu miski masa nie poruszy się.
3. Dodać cukier do białek i ubijać, aż cukier się rozpuści.
4. W drugiej miseczce rozmiksować żółtka z cukrem waniliowym (ekstraktem) i delikatnie połączyć je z białkami.
5. Taraz delikatnie dodajemy mąkę z proszkiem (ja mieszam wszystko mikserem na niskich obrotach, ale można zrobić to łyżką).
6. Gotową masę przekładamy na tortownicę wyłożoną (tylko od spodu) papierem do pieczenia.
7. Piecz w termoobiegu w 180 stopniach około 15-20minut, do momentu, aż biszkopt będzie złotobrązowy.
8. Zostaw do ostygnięćcia.

1. Śmietanę ubić, dodać śmietan-fixy, cukier.
2.Do śmietany dodać serek mascarpone i dokładnie połączyć składniki.
3. Kawę rozpuścić w szklance gorącej wody. Ostudzić.
4. Naponczować biszkopta połową kawy (można dodać alkoholu)
5. Na biszkopta wyłożyć połowę masy.
6. Na masie rozłożyć biszkopty i wyponczować je resztą kawy.
7. Wyłożyć resztę masy i wyrównać ją.
8. Ciasto chłodzić w lodówce co najmniej 2-3 godzin.
9. Połowę marcepanu połączyć z kakao i rozwałkować na kształt okręgu na stolnicy z silikonu 
10. Przykryć schłodzone tiramisu masą marcepanową i odciąć resztki brzegów.
11. Z jasnej masy wykleić kwiatuszki.

Ciasto jest przepyszne, a wewnątrz wygląda tak

niedziela, 23 grudnia 2012

ciastka reniferki


Widziałam ostatnio takie słodkie ciasteczka i zapragnęłam ich szczerze. Ciasteczka są cudownie kruche. Aby było jeszcze bardziej świątecznie, dodałam do nich przyprawę piernikową.

 
Składniki:
250 g masła
100g cukru pudru
1 paczka przyprawy piernikowej
szczypta soli
150 g mąki pszennej
200 g mąki ziemniaczanej

Lukier
1 białko
1 czubata szklanka cukru pudru
barwnik czerwony i czarny

1. Ze składników ugnieść ciasto i włożyć je na ok. 30 minut do lodówki.
2. Rozwałkować ciasto na ok 4 mm i wykrawać kółeczka (np. kieliszkiem)
3. Piec ciasteczka 10-12 minut w 180 stopniach.

Na lukier ubić białko na sztywną pianę, dodać przesiany cukier puder. Zostawić trochę białego lukru na oczka. Resztę podzielić na 2 części i dodać do nich czarny barwnik i czerwony (na noski)

Ciasteczka  są pyszne i wyglądają uroczo.

gwiazdki cynamonowe

Uwielbiam przedświąteczną atmosferę. Jestem zmęczona niewyobrażalnie, ale po paru minutach odpoczynku, znów zaczynam myśleć o pieczeniu. Tym razem wybrałam przysmak typowo niemiecki - Zimtsterne. Proste. Tylko się trochę trzeba pogimnastykować.


Składniki:
 2 białka (ok. 70 g)
szczypta soli
200 g cukru pudru
350 g drobno zmielonych migdałów lub orzechów
1 i 1/2 łyżki cynamonu
2 lyżeczk1/i soku z cytryny

Lukier:
1 białko + ok. 175 g cukru pudru

1. Ubijamy białka z solą na  sztywną pianę. 
2. Dodajemy cukier i ubijamy.
3. Wsypujemy migdały/orzechy, przyprawy i sok z cytryny, dobrze mieszamy (jeśli masa jest bardzo klejąca, możemy schłodzić ją w lodówce lub w zamrażalniku). 
4. Gotowe ciasto rozwałkowujemy na wysypanym cukrem pudrem blacie na grubość ok. 7 mm. 
5. Wykrawamy gwiazdki, układamy je na blasze wyłożonej papierem,
6. Pieczemy ok. 15 min. w 180°C. Studzimy na kratce.
7. Po wyjęciu z piekarnika ciasteczka muszą być jeszcze lekko miękkie - twardnieją bowiem stygnąc.

Przygotować lukier:
1. Ubić białko na sztywną pianę.
2. Wymieszać pianę z cukrem.
3. Nałożyć lukier do woreczka strunowego, odciąć jeden rożek i w ten sposób rozprowadzać lukier po gwiazdkach. Można też użyć wykałaczki lub twardego pędzelka.

Ciasteczka są na prawdę wyśmienite.